środa, 12 września 2012

Obrzęk tłuszczowy


                Gdy pojechałam wczoraj do gdańskiego Centrum Zaopatrzenia Flebologicznego, aby dobrać odpowiednie pończochy kompresyjne, przy okazji dowiedziałam się paru interesujących rzeczy na temat własnej sylwetki. Zasugerowano mi, że moja sylwetka od pasa w dół wskazuje, iż mogę mieć tendencję do obrzęku tłuszczowego. Gdy wyraziłam chęć napisania o tym artykułu na Przyjemnym Odchudzaniu, dr Sawlewicz wręczył mi ksero interesującego anglojęzycznego artykułu medycznego z dziedziny limfologii, dotyczącego właśnie obrzęku tłuszczowego.

                Ale czymże w ogóle jest obrzęk tłuszczowy? Najprościej mówiąc, jest to przewlekłe schorzenie, dotykające najczęściej kobiety (dotyczy on aktualnie ok. 11% żeńskiej populacji!). „Objawia się obustronnym, symetrycznym zwiększaniem się tkanki tłuszczowej głównie w rejonie bioder i nóg (od pasa w dół aż do charakterystycznej linii nad kostką), połączonym z tendencją do obrzęku ortostatycznego (powstającego pod wpływem długotrwałego stania lub siedzenia)”. Co najważniejsze, tłuszcz związany z tym obrzękiem nie ulega spalaniu podczas restrykcyjnych diet i ćwiczeń. Obrzęk tłuszczowy rozwija się często po rozpoczęciu pierwszej miesiączki, podczas menopauzy, w trakcie ciąży, lub na przykład podczas gwałtownego tycia. Istotną informacją jest, że obrzęk tłuszczowy może dotyczyć kobiet o KAŻDYM typie sylwetki – zarówno otyłych, jak i bardzo szczupłych (nawet anorektyczek!).  

                Przyczyn obrzęku tłuszczowego jest wiele, jednak jeszcze nie wszystkie są znane. Do tych, o których wiadomo, zaliczają się: brak równowagi hormonalnej, predyspozycje genetyczne (dziedziczone w żeńskiej linii), a także „niemożność metabolizowania wysięku z naczyń krwionośnych (białka i komórki, które normalnie wróciłyby do obiegu, są odkładane w podskórnej tkance tłuszczowej).” Zmiany pojawiające się w tymże schorzeniu to m.in. spadek elastyczności skóry, zaburzenia krążenia krwi, rozszerzanie drobnych żył i naczyń krwionośnych oraz nadmierny rozrost tkanki tłuszczowej.  

                Jak wyglądają poszczególne stadia obrzęku? Poniżej zdjęcia:

źródło: vimed.pl

źródło: artykuł E.Foldi, M. Foldi "Lipedema"

 źródło: artykuł E. Foldi, M. Foldi "Lipedema" 

 źródło: artykuł E. Foldi, M. Foldi "Lipedema" 

 źródło: artykuł E. Foldi, M. Foldi "Lipedema" 

                Cytując artykuł na vimed.pl:

"Stadium I: Skóra jest wciąż miękka i regularna, ale guzkowate zmiany wyczuwa się przy badaniu palpacyjnym. Nie ma barwnych zmian skóry a tkanki podskórne przypominają gąbkę lub gumę. Trwa kilka lat.
Stadium II: Powierzchnia skóry staje się nierówna i twardnieje. Na środkowej części uda oraz środkowej i bocznej części kostek zaczynają się formować duże płaty tłuszczowe. Pojawia się obrzęk, w którym po uciśnięciu pozostaje dołek, obrzęk ten narasta w ciągu dnia. Może dochodzić do wtórnego obrzęku limfatycznego. Osoba może zgłaszać nadwrażliwość nad obszarem podudzi i w zewnętrznej środkowej części ud.
Stadium III: Deformacja kończyn w wyniku nadmiernego rozrostu tkanki tłuszczowej. Wyczuwalne w badaniu palpacyjnym guzki wahają się w rozmiarze od orzecha do pięści. Występuje wtórny obrzęk limfatyczny."

                Jak rozpoznać, czy mogę cierpieć na obrzęk lipidowy? (znów cytuję):

"Jeśli masz kilka z wymienionych poniżej objawów, możesz mieć obrzęk lipidowy:
- Nierównomierne tycie, głównie w obszarze kończyn dolnych i pośladków
- Chudnięcie tylko górnej części ciała, przy stosowaniu restrykcyjnej diety i ćwiczeń
- Noszenie u góry rozmiaru ubrań o kilka mniejszego niż w dolnej partii ciała
- Poczucie ciężkości w nogach (spowodowane poprzez ciężar zwiększonej ilości tkanki tłuszczowej i nagromadzonego płynu tkankowego)
- Nieproporcjonalne, przypominające kolumny nogi, (czasem może też obejmować ramiona)
- Spuchnięte nogi („zespół ortostatyczny”) – zwykle objaw ten pojawia się podczas długiego stania i/lub siedzenia, kiedy więcej płynu gromadzi się w nogach. W rezultacie puchną nogi, a często także (skądinąd niedotknięte obrzękiem lipidowym) stopy. Pacjenci z zespołem ortostatycznym często mówią, że mają po południu problem z założeniem butów.
- Płaskostopie
- Zjawisko pomarańczowej skórki – cellulit – spowodowane przez specyficzną strukturę tkanki łącznej i zmniejszenie sprężystości tej tkanki.
- Obniżona jest temperatura skóry (zimne kończyny)
- Niejednolita skóra, w jednym miejscu sucha, w innym przetłuszczona
- Zwiększona częstość występowania siniaków w dotkniętych partiach ciała (nawet przy najlżejszym dotknięciu)-wynika to z uciskania naczyń krwionośnych przez komórki tłuszczowe, braku zakotwiczenia drobnych naczyń krwionośnych w tkance łącznej, co powoduje ich rozrywanie nawet pod wpływem grawitacji.
- Silne bóle w nogach, bolesna wrażliwość przy dotyku – postępująca w czasie niedrożność układu limfatycznego prowadzi do stwardnienia tkanki, która staje się niezwykle wrażliwa na dotyk i bardzo bolesna. Ból występuje przy ucisku w środkowej części uda i u podstawy kręgosłupa. W miarę postępu choroby pojawia się także przy najlżejszym dotyku skóry, szczególnie w drugiej połowie dnia. Ból jest także powodowany przez „własny ucisk” np. krzyżowanie nóg czy siadanie w niewygodnej pozycji
- Mrowienia w kończynach dolnych"

                Nieleczony lub zbyt późno rozpoznany obrzęk lipidowy może nieść za sobą duże konsekwencje i zagrożenia, np. wtórny obrzęk limfatyczny, zmiany degeneracyjne w stawach, żylaki, uszkodzenia żył głębokich, wzrost masy ciała, problemy psychologiczne występujące na skutek braku pewności siebie, czy poczucia skrępowania (obrzęk tłuszczowy nie zawsze jest prawidłowo rozpoznawany, myli się go z obrzękiem limfatycznym lub otyłością!). 

                Z obrzękiem tłuszczowym radzić sobie można na wiele  sposobów. Najważniejsza jest zdrowa dieta, nie pozwalająca na odkładanie się tłuszczu w naszym ciele. Niezwykle ważne są również ćwiczenia fizyczne – poprawiają drenaż limfatyczny, zapobiegają powikłaniom żylnym i limfatycznym oraz zapobiegają tyciu. Pomóc może manualny drenaż limfatyczny lub presoterapia. Jedną z najbardziej skutecznych metod walki z obrzękiem tłuszczowym jest noszenie uciskowej odzieży – zapewniono mnie wczoraj, że dzięki kompresyjnym pończochom, które kupiłam, poprawi się wygląd moich ud i zauważę znaczną poprawę – mam na to ogromną nadzieję.




                Więcej informacji na temat obrzęku tłuszczowego znajdziecie na stronie, z której korzystałam podczas pisania tego artykułu:



Skorzystałam także z artykułu: „Lipedema” autorstwa E. Földi i M. Földi (niestety nie wiem, z jakiej książki pochodzi).

A także na:


PS. Podchodźcie z rozsądkiem do postrzegania własnej sylwetki. Nie każdy wałeczek tłuszczu na udach oznacza obrzęk tłuszczowy, więc apeluję o to, by NIE PANIKOWAĆ :))))) Równie dobrze mając grypę moglibyśmy uznać, że cierpimy na gorączkę krwotoczną, tylko dlatego, że początkowe objawy obu chorób są PODOBNE :) Z głową, moi Drodzy, z głową ;)

19 komentarzy:

  1. No mnie chyba nie grozi, ale... boże wygląda to okropnie! Chyba naprawdę zacznę dbać o nogi i kupię ten masażer antycellulitowy, bo zaczynam się bać, że chociaż nie mam wymienionych objawów i predyspozycji, to i tak może mi coś takiego powstać O_O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie masz się czego obawiać :)

      Usuń
  2. No ładnie, sześć objawów mnie dotyczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie siedem, ale to i tak nie oznacza, że NA PEWNO musimy cierpieć na tę przypadłość. Warto się obserwować i w raziee potrzeby po prostu zapytać lekarza przy najbliższej wizycie :)

      Usuń
  3. o ranyyy!!! zdjęcia są straszne nie które:/ Mam nadzięje że nie będę cierpieć na to:( przebdałam się palpitacyjnie i obsesyjnie oglądam swoje nogi!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś chyba na myśli "palpacyjnie"? ;) Nie ma co panikować, spokojnie :)
      Przecież nie jest powiedziane, że te skrajne stadia występują ZAWSZE... :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy post. Muszę jednak przyznać, że trochę się przestraszyłam (głównie czytając o objawach) :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raquel, przestraszyć się można czytając o objawach każdej choroby... Z doświadczenia wiem, że jeśli się czyta o różnych dolegliwościach, w ciągu jednego dnia można sobie postawić kilka nieciekawych diagnoz ;)

      Usuń
  5. Zdjęcia mówia same za siebie;) idę odrazu ćwiczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dlatego chodzę na drenaż limfatyczny na masaż - pisałam też o tym u siebie na blogu - mój masażysta dużo mi na jego temat powiedział...

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na zdjęcie etapu pierwszego i czytając początek postu miałam wrażenie, że czytam o swoich nogach... Ale na szczęście nie mam tylu objawów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Matko, to brzmi i wygląda naprawdę strasznie. Nie wydaje mi się, aby problem mnie dotyczył [chociaż siniaki i zimne stópki dotyczą mnie jak najbardziej ;)], ale mimo wszystko, fajnie się dokształcić - nigdy o tym dotąd nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. cierpię na ten zespół ortostatyczny, kończyny mi często mrowieją i są zimne, ale całe szczęście tłuszcz w niższe partie ciała w ogóle nie chce iść i w zasadzie nie znam cellulitu, więc będę spać spokojnie;) niemniej jednak wygląda to strasznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje nogi zawsze były dużo większe od reszty ciała, nawet gdy byłam dużo szczuplejsza, a patrząc na 2 pierwsze zdjęcia, to jakbym patrzyła na moje... czyli jest bardzo duża możliwość, ze mnie to dotyczy, szczególnie ze kilka objawów się zgadza - m.in. te siniaki - moja mama ma to samo. Dziękuję Limonko za artykuł, nie wiedziałam że coś takiego istnieje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też nie wiedziałam, dlatego gdy tylko o nim usłyszałam, pomyślałam, że warto napisać. Jeśli masz obawy, to warto się temu przyjrzeć. Życzę Ci, żeby to nie było to :)

      Usuń
  11. Ja też mam podobne symptomy i uda o wiele większe od reszty ciała - ale świat się jeszcze nie kończy :)
    Bardziej jestem ciekawa tych rzeczonych pończoszek. Możesz mi coś o tym napisać? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, wygląda to przerażająco...Ja też chudnę tylko z górnych części ciała a nogi zawsze mam takie jak na 1 zdjęciu, chociaż ćwiczę i chodzę na siłkę...Jak byłam na diecie to tylko z twarzy, ramion i brzuszka schudłam a nogi nic niestety chociaż to na nich zależy mi najbardziej, bo są dużo większe od reszty ciała...;//

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny! Wkurzacie mnie swoją paniką! Ja mam pierwsze stadium, bardzo uwidocznione bryczesy od 11 roku życia i co mam powiedzieć? Już nawet nie wspominam ile drwin usłyszałam w życiu. A o rurkach, legginsach czy prostych sukienkach nie ma mowy, bo dół ciała mam o 2 rozmiary większy niż górę. Z dołu nie chudnę wcale, ćwiczenia nic nie dają. Póki zdrowe jesteście bierzcie się za siebie i ćwiczcie a nie wkręcacie sobie bzdury!

    OdpowiedzUsuń

Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych i wulgarnych, zarówno w stosunku do autorów, jak i czytelników oraz innych komentujących. Blog nie jest miejscem wyładowywania swoich frustracji. Szanujmy się nawzajem!

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...